|

"Historia"
I upadł Anioł
parząc się z ziemską istotą
a upadek jego
był wielki
I smutnym stało się
oblicze ziemi
gdy krew żywa
napełniła jego ciało
I nim świt nastał
ostrze Shinken'a
znalazło kark jego
a zimny i krwawy
był to pocałunek
A Książę Ciemności
o oczach jak zimowy świt
przysiadł na Wzgórzu Róż
spopielałym
i patrzył
jak padają przed nim
cienie
I zstąpił Anioł
przez Bramę Ciemności
jak przez zimną
pionową trumnę
do czeluści Piekieł
by dotknąć Nieba
Czy wieczność się go wyrzekła
czy on wyrzucił ją z siebie?
Teraz
spętany snem na cmentarzysku gwiazd
kołysany oddechem kosmosu
Czeka
na dobranoc powiedziane
z tak bliska
że tylko dla niego
Któż nakarmi go
Sobą?
|